
Autor: Mark Beaumont
Gatunek: Biografia
Wydawnictwo: In Rock
Ilość stron: 576
Na polskim rynku wydawniczym nie znajdziemy zbyt wielu
pozycji o tematyce związanej z gatunkiem muzyki hip hop. Tak, więc można
powiedzieć, że biografie raperów są ewenementem, bo o ile w Stanach jest tego
mnóstwo to u nas niestety tylko kilka książek o życiu znanych MC’s. Szkoda, bo
fani tego gatunku na pewno z wielką chęcią przeczytali coś niecoś o muzyce i sylwetkach swoich ulubionych wykonawców. Wydawnictwo In Rock wyszło z inicjatywą wydania
biografii Jay’a-Z, jednego z największych raperów wszech czasów, którą spisał
szanowany brytyjski dziennikarz muzyczny. Jako wielka fanka Hovy podeszłam z
wielkim entuzjazmem do tej pozycji i w duchu liczyłam na to by się nie zawieść.
Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło, bo książka Beaumonta jest świetna.
Jay-Z wydał do tej pory 14 własnych albumów studyjnych i każdy był numerem 1 na liście Billboardu. W dodatku wystąpił w ponad 1000 utworach,
singlach i kompilacjach. Sprzedał ponad 50 milionów swoich płyt i zdobył 13
nagród Gammy. Jego koncerty, zapełniały całe sale, z początku były to małe
salki, a potem wielkie hale m.in. Madison Square Garden. Każdy z jego
performence’ów był wielkim show, na którym zawsze dużo się działo. Co by się
nie stało Jay zawsze wyznawał zasadę show must go on i dawał z siebie wszystko,
starając się nikogo nigdy nie zawieść.
Shawn Carter szerzej znany, jako Jay-Z, Hova, Jigga i
Jiggaman to bohater naszych czasów. Wywodzący się z brooklyńskiego getta młody
chłopak handlujący narkotykami, współpracujący z gangsterami i patrzący na
śmierć i biedę bliskich osób zmienił się w bogatego biznesmena, kochającego
męża i ojca, a także muzyka, który wyniósł hip hop na wyżyny popkultury. W swoich albumach opisuje życie dilera, te
złe jak i dobre strony, swoją potęgę, jako rapera, liczne przechwałki na swój
temat, a także relacje międzyludzkie. Tak czy inaczej, o czym by nie rapował,
każdy znajdzie w danym utworze jakiś przekaz lub cząstkę siebie samego. Istny
majstersztyk.
Dość ciężko przedstawić życie rapera w kilku akapitach, w
końcu chłopak w biznesie jest ponad dwie dekady i co lepsze działa nadal. Każdy,
kto jest fanem Hovy wie ile jego muzyka dała pokoleniom i ile jeszcze może dać.
Mark Beaumont w biografii Jiggi spisał jego życie w dość specyficzny sposób. Król
Ameryki to nie jest kolejna zwykła, sucha biografia, a opisanie Jay’a w
kontekście jego tekstów. Autor analizował każdy tekst piosenki z płyt i singli,
by pokazać czytelnikowi sylwetkę Jiggi i jego podobieństwo do bohaterów jego muzyki.
Za każdym razem snuję on niesamowitą opowieść o życiu i ważnych wydarzeniach,
które dodatkowo potęguję genialnymi teledyskami.
Autor skupił się w książce, głównie na karierze Jay’a-Z,
więc nie uświadczymy tu zbytnio życia osobistego rapera. Czy można to zaliczyć,
jako plus? Zdecydowanie tak! Sięgając po tę książkę chciałam w końcu przeczytać
o Królu Ameryki, a nie jego związkach (w książce pojawia się kilkanaście
wzmianek o Beyoncé), imprezach w jakich uczestniczył czy też co zjadł rano na śniadanie. W stu procentach dostałam to, czego chciałam
i w najmniejszym stopniu nie żałuję, że przeczytałam powyższą biografię.
Książka kończy się na roku 2012, na szczęście wydawnictwo
zamieściło posłowie, w którym Maciej Machała, opisał kolejne wydarzenia z życia
rapera, aż po teraz. Bardzo dobrze, że tak się stało, bo od połowy 2012 roku do
końca 2013 wydarzyło się wiele . Machała starał się pisać w ten sam sposób, co
Beaumont i mu się udało, nie odczułam większej różnicy w stylu. Wielki plus.
Jay-Z. Król Ameryki to nie jest kolejna zwykła biografia.
Niezwykle szczera i autentyczna, bo oparta na licznych wywiadach autora jak i
jego kolegów, opowieść opisująca wielkiego rapera. Przyjaciel Obamy, łowca
talentów, ojciec chrzestny hip hopu, głowa rodziny, biznesmen, właściciel i
twórca marek takich jak RockaWear, były udziałowiec NETSów. To tylko kilka
tytułów, jakimi może się poszczycić Hova. Czytając jego biografie dowiecie się
o wiele więcej na jego temat. Pięknie wydana, z licznymi zdjęciami, spisem źródeł, dyskografią, niezwykle pasjonująca i motywująca książka o
jednym z moich ulubionych muzyków. Polecam. Roc-a-fella in this!
Za hip-hopem nie przepadam, wolę inne nurty muzyczne (rock), teraz jestem w trakcie czytania biografii Pink Floyd.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Michał